Granie w University Esports – EDU się opłaca!

Gdyby jeszcze ktoś z Was zastanawiał się, czy warto wziąć udział w rozgrywkach University Esports – EDU, ten artykuł powinien rozwiać wszelkie wątpliwości. Udało nam się porozmawiać z trójką uczestników poprzednich sezonów: Adamem Fedorukiem, reprezentantem Akademii Górczniczo Hutniczej w LoL-u, Dawidem Spałkiem, graczem LoL-a w barwach Politechniki Krakowskiej i Tomaszem Czajkowskim, CS-owcem z Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. O wspomnieniach, doświadczeniach i profitach, jakie daje UE – EDU. Lektura obowiązkowa…

Jak to się stało, że znaleźliście się w uniwersyteckich esportowych rozgrywkach? Ktoś Was zachęcił do gry, a może jest w tym jakaś zabawna historia? 

Adam Fedoruk – AGH LOL: Przed tym, kiedy zacząłem grać w University Esports – EDU, byłem całkiem znanym graczem LoL-a w Polsce. Kiedy chłopaki z drużyny dowiedzieli się, że będę studiował na AGH, od razu się do mnie odezwali. Postanowiłem, że dołączę do ich zespołu, aby walczyć o honor dumę i chwałę!

Dawid Spałek – PK LOL: W moim przypadku nie ma aż tak ciekawej historii. Kolega zachęcił mnie do wzięcia udziału w rozgrywkach i się zgodziłem. Brał on już wcześniej udział w tych zawodach.

Tomasz Czajkowski – PJATK CSGO: Moja przygoda z uniwersyteckim esportem rozpoczęła się w 2018. Otrzymałem wtedy maila od uczelni, informującego o naborze do esportowej reprezentacji PJATK. Od małego interesowałem się pogłębianiem wiedzy na temat gry Counter Strike, ale nigdy wcześniej nie miałem styczności z półprofesjonalnym zawodnictwem. Stwierdziłem zatem, że jest to okazja aby spróbować swoich sił w tej dziedzinie. W odpowiedzi zwrotnej zostałem zaproszony na testy rekrutacyjne polegające na zaprezentowaniu swoich umiejętności na serwerze. Moje kompetencje okazały się być wystarczająco wysokie, aby dostać się do składu reprezentacji uczelni. Od tamtej pory zyskałem okazję do grania z zawodnikami na dobrym poziomie którzy motywowali mnie i dali możliwość do rozwijania umiejętności. Gdyby nie esport akademicki prawdopodobnie moja kariera w tej dziedzinie nie potoczyłaby się w ten sposób.

Co zyskaliście dzięki udziale w University Esports – EDU? 

AF: Dzięki udziale w University Esports – EDU zyskałem wiele profitów. Nagrody pieniężne, legitymację AZS, dodatkowe punkty do stypendium sportowego, wakacyjny wyjazd na Mazury, opłacony wyjazd do Warszawy wraz z noclegiem na finały rozgrywek, udział w europejskich zmaganiach i jeszcze więcej pieniędzy (śmiech). No i oczywiście ukochaną dawkę emocji, adrenaliny i rywalizacji, którą kocha każdy zawodnik. Udział w EDU jest wspaniałą przygodą i każdemu polecam spróbowanie się w tej lidze – a może właśnie wam się uda?

DS: Ze wszystkich profitów, jakie zyskałem dzięki udziale w tych rozgrywkach, najbardziej zadowolony jestem ze stypendium rektora, które jest naprawdę wysokie. Te dodatkowe punkty pomogły mi w znacznym stopniu.

TC: Dzięki uczestnictwie w University Esports – EDU otrzymałem możliwość zagrania pierwszego profesjonalnego lana który odbył się w ESL Arenie, gdzie tydzień przed naszymi zmaganiami organizowane były ESL Mistrzostwa Polski. Nasza drużyna z PJATK wystartowała do rywalizacji w roli underdoga, po czym niespodziewanie zaskoczyliśmy wszystkich wygrywając w finale z Uniwersytetem Ekonomicznym z Katowic. Nagroda za wygranie turnieju była na równie wysokim poziomie, jak jego organizacja. Otrzymaliśmy zaproszenie na wyjazd do Kolonii, gdzie organizowany był turniej ESL ONE Cologne. Przelot, nocleg, wyżywienie i VIP-owskie bilety wstępu na turniej były opłacone przez organizatorów, czyli University Esports – EDU. Oprócz tego wygranie ligi pozwoliło na dostrzeżenie przez uczelnie możliwości marketingowej promocji, która poskutkowała zniżkami na czesne dla zawodników reprezentacji, opłaceniem transportu na turnieje i wspieraniem w realizacji esportowych marzeń naszych zawodników. Dodatkowo wygranie trzeci raz z rzędu tytułu akademickiego Mistrza Polski pomogło nam otrzymać zaproszenia na międzynarodowy turniej, w którym nasi zawodnicy mieli okazje reprezentować Polskę w kategorii CS:GO.

Jak reagują na to wykładowcy? Wiedzą, że bierzecie udział w takich rozgrywkach, pytają o wyniki? Esport to pewnie dla wielu z nich coś bardzo nietypowego.

AF: Moi wykładowcy nie wiedzą, że jestem graczem i esportowym reprezentantem AGH. Nie miałem okazji się im pochwalić.

DS: Wydaje mi się, że nie mają o tym pojęcia.

TC: Akademia dzięki naszemu zaangażowaniu w temat esportu zaczęła zauważać jak duży i prężnie rozwijający się jest to rynek. Obecnie wiele osób na uczelni jest zafascynowanych rozgrywkami akademickimi i poczynaniami naszych esportowych dywizji.

Jaki jest Wasz największy sukces podczas występów w rozgrywkach?

AF: Moim największym sukcesem w studenckich esportowych rozgrywkach jest pierwsze miejsce w Polsce i drugie miejsce w Europie w grze League of Legends. Wspólnie grając i trenując bardzo zżyliśmy się w zespole. Jako ludzie zbudowaliśmy mocne więzi –  to już samo w sobie daje ogromną satysfakcję.

DS: W rozgrywkach Univeristy Esports – EDU biorę udział głównie dla czerpania radości z gry. Pozostałe benefity to dla mnie super dodatek.

TC: Sam udział w zawodach na wysokim poziomie jest przyjemnym doświadczeniem. Jednak wygranie trzy raz z rzędu tytułu akademickiego Mistrza Polski jest niewątpliwie największym sukcesem.

Macie jakieś miłe wspomnienia z udziału w tych rozgrywkach? Na pewno w głowie pojawiają się fajne historie – przede wszystkim z turniejów offline i wyjazdów.

AF: Bardzo dobrze wspominam całe after party po finałach offline. Można było się spotkać z ludźmi z całej Polski, poznać ich regionalną kulturę oraz pogadać na wspólne tematy. W końcu każdego z nas łączy ta sama pasja – “granie w komputer”.

DS: Zbyt wielu wspomnień nie mam, ale wszystkie z nich były nacechowane pozytywnie. To tylko świadczy o tym, jak pozytywna atmosfera panuje podczas tych rozgrywek.

TC: Nie przypominam sobie obecnie jakiś szczególnych historii, ale zawsze podczas turnieju LAN-owego jest wyjątkowa atmosfera. Przekłada się to na miłe wspomnienia dla osób uczestniczących w rozgrywkach. Jasne jest, że najlepiej wspominają go zwycięzcy, ale jestem przekonany, że nawet dla innych graczy jest to miłe i unikalne doświadczenie.

Zachęceni? Zapisać możecie się tutaj https://forms.gle/7yAzaRVcK9eiL7rj8 Rekrutacja trwa do 31 października!

Share on facebook
Share on twitter
Share on print