Kariera zawodowego e-sportowca

Kariera zawodowego e-sportowca

Coraz częściej wybierana (trudna) droga

Dynamiczny rozwój sportu elektronicznego w Polsce i na świecie sprawia, że w większej mierze zaczynają się nim interesować nie tylko marki, ale także młodzi gracze, którzy chcieliby trafić do elitarnego grona profesjonalnych e-sportowców. Czy kiedyś tyle samo chłopców będzie marzyć o tym, by być np. gwiazdą Counter-Strike’a lub League of Legends, co o zostaniu gwiazdą piłki nożnej? Tego, póki co, nie wiadomo. Wiemy natomiast, że jest to równie trudne zadanie, wymagające dużego poświęcenia, ale także szczęścia.

Od kilku lat stale zwiększa się liczba osób, które mogą utrzymywać się wyłącznie z gry na najwyższym poziomie. Na dodatek nie mówimy tu o skromnych kwotach, a kontraktach opiewających na kilkanaście, kilkadziesiąt i kilkaset tysięcy dolarów za rok gry. Poszerza się również świadomość rodziców, którzy zaczynają zauważać, że granie w gry przestaje być wyłącznie zabawą i na pewnym poziomie przeistacza się w rywalizację oglądaną przez setki tysięcy, a nawet miliony osób.

Nastolatkowie marzący o zostaniu drugim Filipem „NEO” Kubskim mają argument, aby przekonać rodziców, że gra ma sens i nie jest tylko marnowaniem czasu. Niestety to nie tak prosta sprawa, jak mogą ją opisywać młodzi adepci e-sportu. Sport elektroniczny nie bez przyczyny ma tyle cech wspólnych ze sportem tradycyjnym. W obu przypadkach dojście do profesjonalizmu wiąże się ciężką pracą i przemyślanymi działaniami.

„Musisz poświęcić temu swoje życie”

Doświadczeni e-sportowcy i gracze debiutujący dopiero na wysokim poziomie zaznaczają, że podstawowym punktem w drodze do profesjonalizmu jest poświęcenie swojego wolnego czasu. Niestety nie ma od tego wyjątku. Gra na światowym poziomie wymaga ciągłej praktyki i zdobywania nowych umiejętności. Oznacza to kilka godzin codziennych ćwiczeń przez kilka lat. W tym przypadku idealnie może pasować reguła 10 tysięcy godzin Malcolma Gladwella, zgodnie z którą, aby osiągnąć poziom mistrzowski w dowolnej dziedzinie, należy zaliczyć 10 tys. godzin ćwiczeń.

Daje to zdecydowanie ponad 5 lat doskonalenia swoich umiejętności każdego dnia po 5 godzin. Co ważne, nie może to być luźna gra dla zabawy, a faktyczna rywalizacja oparta o strategię i konieczność podejmowania decyzji z graczami na takim samym lub wyższym poziomie. Ważnym aspektem jest obserwacja własnej gry po zakończonych spotkaniach. Analiza i wyłapywanie błędów oraz dobrych zagrań to ważny punkt, na który zwracają uwagę profesjonaliści.

Równowaga, taktyka, tłumienie nerwów, cierpliwość

Na sukces profesjonalnego e-sportowca oprócz samej gry składa się wiele dodatkowych aspektów. Najlepsi na świecie ogromną wagę przywiązują do zrównoważenia czasu grania z innymi aktywnościami, takimi jak spotkania z rodziną i przyjaciółmi, rozwijanie hobby czy uprawianie sportu (siłownia, bieganie, pływanie, jazda rowerem itp.). Aktywny tryb życia jest dla graczy niezbędny. Długie godziny spędzane przed komputerem i ciągła rywalizacja wymaga odpowiedniego przygotowania fizycznego oraz wypoczynku. Wielu graczy niedbających o to wcześniej, przechodzi przemianę po wejściu na profesjonalny poziom.

Gabriel "FalleN" Toledo. Źródło: ESL

W dążeniu do mistrzowskiego poziomu niezbędne jest oglądanie i analiza najlepszych graczy oraz drużyn na świecie. Dziesiątki i setki godzin przeanalizowanego materiału zaowocują własnymi pomysłami oraz koncepcjami na grę, które następnie należy ćwiczyć. Przeglądanie tzw. „demek” jest także świetnym źródłem nietypowych zagrań stwarzających różnicę w grze. Wyłapywanie tego typu smaczków, a następnie ich praktykowanie z pewnością przyda się podczas rywalizacji z innymi graczami. To tak jak z podpatrywaniem rzutów wolnych Roberta Lewandowskiego przez młodych adeptów futbolu, którzy potem ćwiczą je, aby osiągnąć idealną technikę oraz skuteczność. W grach drużynowych niezbędna jest także komunikacja, nad którą każdy zespół musi stale pracować. Każdy zawodnik powinien ponadto samodzielnie rozwijać się w tym kierunku. 

Celem powinna być umiejętność jak najdokładniejszego opisania aktualnej sytuacji wokół siebie oraz idealna synchronizacja ruchów w grze. Chociażby w Counter- Strike’u na najwyższym poziomie komunikacja może okazać się czynnikiem, który zadecyduje o zwycięstwie. Bardzo cenną umiejętnością podkreślaną przez najlepszych na świecie graczy jako niezbędna jest zdolność radzenia sobie ze stresem. Wykrzykiwanie i narzekanie w czasie gry po nieudanej akcji działa toksycznie na całą drużynę. Tego typu zawodnicy często są wyrzucani i mają bardzo małe szanse na zaistnienie w czołówce. Każdy młody adept sportu elektronicznego musi mieć świadomość, że nawet najlepsi w branży  przegrywają od 30 do 50 procent swoich pojedynków. W tym przypadku łatwiej to porównać do koszykarskiej ligi NBA, gdzie czołowe zespoły uznają wyższość rywali nawet w 40 procentach swoich spotkań.

Wszystkiego, co zostało wspomniane powyżej, uczą m.in. doświadczeni trenerzy. Często są to byli gracze opiekujący się drużynami. Jednak nie każdy ma możliwość szybkiego trafienia pod odpowiednie skrzydła. W związku z tym w polskich szkołach powstaje coraz więcej klas e-sportowych. Uczą one wszelkich kompetencji miękkich niezbędnych nie tylko do rywalizacji sportach elektronicznych, ale przede wszystkim przydatnych w innych dziedzinach życia. Warto rozejrzeć się za tego typu klasą w swoich  okolicach.

Finn "karrigan" Andersen. Źródło: ESL

E-sport, a sport tradycyjny – jedna droga do zawodowstwa?

Andreas "Xyp9x" Højsleth. Źródło: ESL

Ziemowit Ryś: Każda dyscyplina sportowa charakteryzuje się diametralnie inną specyfiką.
Czegoś innego wymagamy od szachisty, bilardzisty a czegoś innego od ciężarowca, sprintera czy piłkarza. Profesjonalny sportowiec musi spędzić wiele godzin na budowaniu swojej tężyzny fizycznej, siły, skoczności, szybkości. Musi tę pracę wykonać i nie ma drogi na skróty. To samo dotyczy e-sportowca – każdy musi wypracować swój warsztat, znać taktyki, doskonale czytać grę, oczywiście mieć refleks i umiejętności. 

Wszystko to wymaga wielu godzin i tego czasu w żaden sposób nie można kupić, po prostu trzeba tę pracę wykonać. Oczywiście aspekt fizyczny również jest bardzo istotny. E-sportowcy muszą być wypoczęci, aby uzyskać odpowiedni poziom koncentracji i szybkości reakcji, w czym pomagają przede wszystkim ćwiczenia fizyczne. Ziemowit Ryś – były lekkoatleta, medalista Mistrzostw Świata U18 i Mistrzostw Europy U20; doradca Ministra Sportu i Turystyki w latach 2015 – 2017; kierownik marketingu i
sprzedaży Centralnego Ośrodka Sportu.

Ważnym punktem jest również dbane o wizerunek gracza

Jarosław "pasha" Jarząbkowski - gracz drużymy Virtus.pro

Sport elektroniczny rozwija się dzięki nowym markom, które inwestują pieniądze w działania promocyjne wśród fanów tej dyscypliny. Gracze, organizacje e-sportowe, ligi oraz turnieje stają się produktami łączącymi dane marki z fanami. Dlatego niezwykle ważne jest budowanie profesjonalnego wizerunku, który będzie ciekawy i angażujący dla użytkowników w social mediach. To coś, o czym gracz aspirujący do zostania profesjonalnym e-sportowcem nie może zapomnieć. Przede wszystkim z takiego powodu, że dla sponsorów bardzo duże znaczenie mają zasięgi w internecie. Zgromadzenie wokół swojego fanpage’a na Facebooku oraz Instagramie jak najwięcej fanów jest więc ważnym, ale jednocześnie trudnym zadaniem.

Jednak gdy uda się to osiągnąć, z czasem pojawią się propozycje płatnej współpracy z markami, dokładnie tak samo, jak ma to miejsce w przypadku przedstawicieli innych sportów.

Ponadto same organizacje zaczną zwracać uwagę na medialność graczy, których planują zakontraktować. Wówczas w przypadku porównywania dwóch zawodników o podobnym poziomie umiejętności, atrakcyjniejszym wyborem będzie ten bardziej rozpoznawalny. Niestety obecnie e-sportowcy nie radzą sobie z tym najlepiej ze względu na brak wiedzy i doświadczenia. Aspirujących progamerów nie stać także na zatrudnienie specjalistów do obsługi swojego wizerunku. Dobrym rozwiązaniem będzie poszukiwanie dobrych praktyk w internecie oraz podpatrywanie jak robią to najpopularniejsi gracze, piłkarze czy koszykarze.

E-sport nie kończy się tylko na grze

E-sport nie kończy się tylko na grze. Kariera profesjonalnego e-sportowca pod względem długości trwania jest podobna do kariery zawodowego piłkarza, aczkolwiek uśredniając, może być krótsza o kilka lat. Co wówczas czeka emerytowanego gracza? Na szczęście rynek sportów elektronicznych dysponuje dla takich osób miejscem, a wraz z jego rozrostem będzie zapotrzebowanie na nich będzie się zwiększać. Z tego faktu mogą się cieszyć również ci, którzy nie zostali profesjonalistami, ale doskonale znają realia tej branży. Szeroka wiedza z zakresu świata pro-gamingu oraz określone umiejętności mogą zaowocować pracą m.in. jako trener, menedżer drużyny, ekspert, dziennikarz czy specjalista ds. marketingu w przedsiębiorstwie z innej branży, planującym swoje działania w sportach elektronicznych.

Dziś wielu e-sportowych wyjadaczy można dostrzec w wielu interesujących branżach na stanowiskach menadżerskich. Każdy z nich zaznacza, że działalność e-sportowa bardzo przyczyniła się do ich rozwoju.

Piotr Bombol i Bartosz Krajewski Gameset
Share on facebook
Share on twitter
Share on print
Close Menu